W klimacie opuszczenia
Jako, że jesień za oknem (co prawda dzisiaj ładna pogoda), samoistnie powoduje to, że zdjęcia i miejsca w klimatach opuszczonych stają mi się bliższe. Robiąc porządki na dyskach, wpadło mi w oko kilka zdjęć wcześniej nigdzie nie publikowanych. Część z nich, to tzw. „odpadki” czyli zdjęcia, które nie wyszły do końca tak jak miały, ale mimo to mają coś w sobie i myślę, że nie są gniotami. Może nie nadają się do portfolio, ale popatrzeć można. Znalazło się też kilka fotek, z których jestem zadowolony. Zapraszam











Komentarzy: 15 do “W klimacie opuszczenia”
Niezwykły klimat. Jak dla mnie numer jeden rewelacja !
Nom, jedynka jest bardzo dobra, dwójka też mi się widzi
Wilda Pany !
Koniec mocnej serii wieńczy „Czar porzeczki”
No no, ale jazda, niezłe fotki, szczególnie czar porzeczek
Czar porzeczki jest de best
Utrzymany w klimacie opuszczenia czar czarnej porzeczki.
Othbaal, gdzie cię poniosło ? :>
potwór jestes!!!katarzyna
Opuszczone ZNTK
Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego
mroczno…i z nagła piec kaflowy…lubie skrajnosci
w ogole lubie piece kaflowe
niestety nie posiadam…………….;)
„Strzałka” jest do bani, nie podoba mi się ten kadr… A „24V powinny się całe zmieścić na zdjęciu.
PEPSI pamiętam, to było przy spichlerzach na Dębcu, nie?
Srogi wypad do ZNTK, na zawsze w pamięci. Hehe. Miałeś fuksa, że na analogu jeszcze.
No luz, każdy lubi coś innego
ZNTK było grube jak nas zgarnęli. A Pepsi było dokładnie przy spichlerzach na Wildzie. Pozdro
Fajny pomysł i fajne ujęcia…przemawiające , brawo