W klimacie opuszczenia
Jako, że jesień za oknem (co prawda dzisiaj ładna pogoda), samoistnie powoduje to, że zdjęcia i miejsca w klimatach opuszczonych stają mi się bliższe. Robiąc porządki na dyskach, wpadło mi w oko kilka zdjęć wcześniej nigdzie nie publikowanych. Część z nich, to tzw. “odpadki” czyli zdjęcia, które nie wyszły do końca tak jak miały, ale mimo to mają coś w sobie i myślę, że nie są gniotami. Może nie nadają się do portfolio, ale popatrzeć można. Znalazło się też kilka fotek, z których jestem zadowolony. Zapraszam
Tagi: ciekawe miejsca, dziwne miejsca, fotografie, industrial, opuszczone miejsca, rural, urban, zdjęcia













dnia: 26 październik 2008 o godzinie: 12:16
Niezwykły klimat. Jak dla mnie numer jeden rewelacja !
dnia: 26 październik 2008 o godzinie: 12:29
Nom, jedynka jest bardzo dobra, dwójka też mi się widzi
Wilda Pany !
dnia: 26 październik 2008 o godzinie: 13:20
Koniec mocnej serii wieńczy “Czar porzeczki”
dnia: 26 październik 2008 o godzinie: 14:28
No no, ale jazda, niezłe fotki, szczególnie czar porzeczek
dnia: 26 październik 2008 o godzinie: 20:14
Czar porzeczki jest de best
dnia: 27 październik 2008 o godzinie: 10:33
Utrzymany w klimacie opuszczenia czar czarnej porzeczki.
Othbaal, gdzie cię poniosło ? :>
dnia: 27 październik 2008 o godzinie: 10:45
potwór jestes!!!katarzyna
dnia: 27 październik 2008 o godzinie: 10:46
dnia: 28 październik 2008 o godzinie: 10:44
Opuszczone ZNTK
Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego
dnia: 28 październik 2008 o godzinie: 14:25
mroczno…i z nagła piec kaflowy…lubie skrajnosci
dnia: 28 październik 2008 o godzinie: 14:26
w ogole lubie piece kaflowe
dnia: 28 październik 2008 o godzinie: 14:28
niestety nie posiadam…………….;)
dnia: 31 październik 2008 o godzinie: 20:57
“Strzałka” jest do bani, nie podoba mi się ten kadr… A “24V powinny się całe zmieścić na zdjęciu.

PEPSI pamiętam, to było przy spichlerzach na Dębcu, nie?
Srogi wypad do ZNTK, na zawsze w pamięci. Hehe. Miałeś fuksa, że na analogu jeszcze.
dnia: 1 listopad 2008 o godzinie: 07:56
No luz, każdy lubi coś innego
ZNTK było grube jak nas zgarnęli. A Pepsi było dokładnie przy spichlerzach na Wildzie. Pozdro 
dnia: 15 grudzień 2008 o godzinie: 19:14
Fajny pomysł i fajne ujęcia…przemawiające , brawo