Właśnie wróciłem z 10-cio dniowego spływu kajakowego rzeką Wel w woj. warmińsko-mazurskim. Jak się później dowiedziałem była to jedna z trudniejszych rzek spływowych w Polsce (zaliczyliśmy 1 kąpiel).
Udało się przepłynąć praktycznie całą rzekę Wel (około 118 km) oraz kawałek Drwęcy (do miejscowości Kurzętnik). Po drodze napotkaliśmy kilka jezior oraz wiele innych cudów natury (m.in. moje ulubione Żurawie).
Przez ten czas uchwyciłem kilka zdjęć tamtejszej przyrody, które ośmielę się tutaj przedstawić.
” Wel (niem. Welle) – rzeka jest lewym dopływem Drwęcy. Przepływa przez województwo warmińsko-mazurskie.
Za odcinek źródłowy rzeki Wel uznawany jest niewielki ciek o nazwie Wkra Wielka, który wypływa z południowych stoków Wzgórz Dylewskich na wysokości 210 m n p m, w rejonie miejscowości Bartki. Ciek ten wpływa do jeziora Dąbrowa Wielka i dopiero wypływając z niego nosi nazwę Wel. Następnie przepływa w okolicach Rybna i płynie na południe przez kilka malowniczych jezior. W okolicach miejscowości Cibórz tworzy ogromne zakole zmieniając kierunek na północno-zachodni i meandrując przepływa przez miasto Lidzbark (zwane potocznie od nazwy rzeki Welskim) pod dziewięcioma mostami. Wypływając z jeziora Lidzbarskiego płynie przez miejscowość Kurojady i Chełsty, gdzie przyjmuje zdecydowanie odmienny charakter tworząc wartki potok górski wpadający na teren powiatu nowomiejskiego. W okolicy miejscowości Bratian kończy swój bieg i wpada do rzeki Drwęcy podwajając jej przepływ.
- Długość rzeki – 118 km (od źródeł w okolicach Wzgórz Dylewskich)
- Średni spadek – 0,91 promila (kilka odcinków o spadku 4,1 promila) ” – źródło: wikipedia.pl


